﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Tingsten odchodzi”> 
<author_1=”Rudolf Lessel”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="7">
<date=”1954-07-06”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Ale choć Tingsten rozporządzał wielkim wpływem, choć za pośrednictwem swego szefa, Tor Bonniera miał do dyspozycji nie tylko „Dagens Nyheter” lecz i szereg innych pism, choć potrafił w partii liberalnej stworzyć frakcję „tingstenowców”, nie potrafił jednak przekonać narodu, który pozostał w swej większości wierny neutralności. Pozostał on neutralny, obcy wojennym sojuszom — nawet wtedy, gdy wpływy amerykańskie osiągnęły swój punkt kulminacyjny, gdy oficjalnie mówiło się już nie o neutralności, lecz o szwedzkiej „bezaliansowości”, gdy przywódcy partii mieszczańskich próbowali wprowadzić Szwecję tylnymi drzwiami do paktu atlantyckiego.
Jeden z tłumnie przybywających do Szwecji dziennikarzy amerykańskich, zapytał kiedyś szwedzkie MSZ: Czy Szwecja przystąpi do paktu atlantyckiego — gdy sytuacja międzynarodowa się pogorszy? Otrzymał odpowiedź: „Naród nie poszedłby z nami”.
Rząd szwedzki rozumiał, że naród za nim nie pójdzie po drodze wojennej awantury.
I dlatego hasło niewiązania się z paktami wojskowymi przetrwało okres najsilniejszej nawet presji amerykańskiej.
A gdy pojawiły się pierwsze jaskółki odprężenia międzynarodowego, gdy amerykańska polityka siły kompromitowała się wciąż więcej — neutralność szwedzka nabierać zaczęła tężyzny.
Gdy Tingsten i jego poplecznicy gromkim głosem wołali iż Związek Radziecki nie chce zjednoczenia Niemiec, że wolne wybory zapewnić może tylko plan berliński Edena — min. spraw zagranicznych Unden mówił spokojnie: „Rosjanie powiadają, że akceptują wolne wybory pod warunkiem, że wolne Niemcy nie zawrą żadnego paktu wojskowego z państwami zachodnimi. Rosjanie powiadają, że zechcą wycofać swoje wojska, jeśli inni to uczynią. Można powiedzieć, że gdyby Niemcy w ten sposób się zjednoczyły, miałoby to względnie duże znaczenie dla Szwecji”. A „Morgen Tidningen” organ rządu i szwedzkiej socjaldemokracji dodawał: „To, czego chciałyby mocarstwa zachodnie, stałoby się niewątpliwie nie wolnymi wyborami, lecz wyborami Adenauera. W kraju okupowanym nie może być mowy o wolnych wyborach”.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
